Białaczka nie musi oznaczać wyroku. Często ratunkiem jest przeszczep szpiku kostnego. Na taki zabieg liczy pochodzący z Grudziądza, Rafał Wydra.
Jestem tu właśnie dla niego. Wiadomość o jego chorobie była dla nas szokiem. Liczę, że z tego wyjdzie - mówi pani Ania, która na grudziądzką marinę przyszła się zarejestrować w bazie DKMS.
Cały proces trwa chwilę. Najpierw jest krótki wywiad, później wymaz z policzka - informuje Agnieszka Szydłowska, wolontariuszka z fundacji DKMS.
"Moje życie totalnie się zmieniło"
Rafał Wydra o tym, że choruje na białaczkę limfoblastyczną dowiedział się w kwietniu tego roku.
Wszystko zaczęło się od ogólnego osłabienia, które trwało około miesiąca. Następnie trafiłem do szpitala, gdzie otrzymałem diagnozę: ostra białaczka limfoblastyczna. Kiedy się o tym dowiedziałem byłem spokojny, lecz gotowy do walki. Jestem optymistą, muszę wyzdrowieć i wrócić do swojej rodziny - tak sam pisze o sobie.
Równolegle do grudziądzkiej mariny akcja prowadzona była również w trakcie pikniku ekologicznego w Centrum Edukacji Ekologicznej. Tam prócz festynowych atrakcji zorganizowano także liczne licytacje. Mieszkańcy mogli m.in. kupić wycieczkę rowerową z prezydentem Grudziądza, oprowadzanie po ratuszu i muzeum FLIS, czy gadżety od żużlowca Krzysztof Buczkowskiego.
Jesteś świadkiem ciekawego zdarzenia w waszej okolicy? A może chcesz poinformować o trudnej sytuacji w Twoim mieście? Czekamy na zdjęcia, filmy i gorące newsy! Piszcie do nas na: [email protected]