Wszystko zaczęło się podczas ostatniego - Grudziądzkiego Balu Charytatywnego, którego organizatorem jest Stowarzyszenie Otwarte Serca. Wydarzenie ma to do siebie, że jednym z jego głównym punktów są licytacje, podczas których zbierane są środki na leczenie podopiecznych "Otwartych Serc".
Jednym z voucherów wystawionych na aukcję był ten na sesję zdjęciową w nieodkrytych i niedostępnych zakamarkach ratusza. Za kwotę 15 tysięcy złotych wylicytowała go Sandra Krauze, prowadząca placówki edukacyjne dla dzieci z niepełnosprawnościami w Spinakerze. W samej sesji swój udział zapowiedział również prezydent.
- Bardzo zależało mi na wylicytowaniu tej sesji. Podczas jej trwania zapytałam, czy będzie obecny na niej pan prezydent. Maciej Glamowski potwierdził, że jeśli będzie odpowiednia kwota to weźmie w niej udział. Myślę, że 15 tysięcy jest taką kwotą - mówi Sandra Krauze.
Pomysł na sesję z dziećmi zrodził się nieco później. Termin jej realizacji ustalono na ubiegły poniedziałek (12 stycznia).
Bez zdjęć
Sesja zdjęciowa w grudziądzkim ratuszu ostatecznie nie doszła do skutku. Zrezygnowali z niej rodzice dzieci.
- Kiedy nagłośniliśmy sprawę naszej nielegalnej egzekucji przed świętami rodzice naszych dzieci wycofali tę zgodę - kontynuuje nasza rozmówczyni.
Pod koniec roku Urząd Miejski w Grudziądzu podjął działania wobec firmy, która prowadzi szkoły. Wszczęto egzekucję administracyjną i zablokowano środki finansowe przeznaczone na bieżące funkcjonowanie placówek.
Voucher, aby nie został zmarnowany - zostanie przekazany ponownie do Stowarzyszenia "Otwarte Serca".
- Chcemy aby został wykorzystany ponownie w przyszłym roku - dodaje Sandra Krauze.
Całej rozmowy posłuchacie poniżej:
O komentarz do tej sprawy poprosiliśmy grudziądzki ratusza. Urząd Miejski zdecydował jednak, że nie będzie publicznie odnosił się do tego tematu.
Jesteś świadkiem ciekawego zdarzenia w waszej okolicy? A może chcesz poinformować o trudnej sytuacji w Twoim mieście? Czekamy na zdjęcia, filmy i gorące newsy! Piszcie do nas na: [email protected]