Pod lupą wojewody znalazła się sprawa sprzed dwóch lat. 19-letni Olek ranny podczas ucieczki przed policją, zmarł w szpitalu. Kontrolerzy wykazali m.in. przekroczony czas wyjazdu karetki do chłopaka. I to właśnie do tego zarzutu głównie odnosi się dyrektorka grudziądzkiego szpitala, Agata Kurkowska.
Kontrola wojewody nie wykazała, aby opisane uchybienia miały wpływ na udzielone świadczenia medyczne. Co istotne, całe zdarzenie zostało przeprowadzone w czasie, który nie odbiega od mediany dla zespołów ratownictwa medycznego - twierdzi szefowa "Biegańskiego".
Dyrektorka grudziądzkiej lecznicy zapewnia dodatkowo, że większość zaleceń kontrolnych wprowadzono jeszcze w trakcie samej kontroli.
Cała wypowiedź Agaty Kurkowskiej dostępna jest poniżej:
Sprawa dotyczy wydarzeń sprzed ponad dwóch lat i zachowania lekarzy wobec 19-latka rannego w nogę. Młody mężczyzna zmarł. Służby sprawdzały przebieg interwencji i dojazdu do poszkodowanego. Kontrola wykazała między innymi przekroczenie czasu dojazdu.
Ciąg dalszy sprawy pod koniec marca. Przed sądem stanie trzech lekarzy - jeden z karetki i dwóch z SOR-u.
Jesteś świadkiem ciekawego zdarzenia w waszej okolicy? A może chcesz poinformować o trudnej sytuacji w Twoim mieście? Czekamy na zdjęcia, filmy i gorące newsy! Piszcie do nas na: [email protected]