Tylko dwa z dwudziestu martwych ptaków mogły paść z powodu ptasie grypy. To wynik wstępnych badań w Powiatowym Inspektoracie Weterynaryjnym w Grudziądzu.
U dwóch myszołowów potwierdzono wystąpienie wirusa H5. Nie potwierdzono go natomiast u czapli siwej - przekazała Anita Ciecióra, powiatowy lekarz weterynarii w Grudziądzu.
Pierwsze badania wykonano we Włocławku i są one traktowane jako wstępne. Próbki do ponownego badania przesłano do Państwowego Instytutu Badawczego w Puławach.
Wyniki poznamy w piątek lub najpóźniej w poniedziałek - dodaje Anita Ciecióra.
PIW nie planuje obecnie wyznaczania obszaru zagrożonego lub zapowietrzonego. Powodem jest fakt, że w promieniu kilometra od miejsca znalezienia padłych ptaków (doszło do tego w miniony weekend) nie ma jakichkolwiek ferm drobiu.
Nasz rozmówca przypomina również, że sam wirus ptasiej grypy nie jest groźny dla ludzi. Gdy jednak zobaczymy padłego ptaki - nie należy ich dotykać czy przenosić.
Jesteś świadkiem ciekawego zdarzenia w waszej okolicy? A może chcesz poinformować o trudnej sytuacji w Twoim mieście? Czekamy na zdjęcia, filmy i gorące newsy! Piszcie do nas na: [email protected]